Po co nam kibicowanie?
Autorzy: dr Ewa Bacia, Agata Tomaszuk
Do niedawna nie chodziłam na mecze piłki nożnej. Oglądałam je czasem w telewizji, a i to tylko przy okazji wielkich wydarzeń, typu Mistrzostwa Świata, albo – przynajmniej! – Mistrzostwa Europy. Skupiałam się wtedy na tym, co się dzieje na boisku, nie zwracając szczególnie uwagi na doping na trybunach. Zresztą, w telewizji tego dopingu tak dobrze nie czuć jak wtedy, gdy stoi się pośród kibiców w czasie meczu na stadionie. O tym przekonałam się pół roku temu, gdy pierwszy raz dałam się namówić koleżankom i poszłyśmy razem na mecz.
Przyznaję, że trochę się bałam tego wyjścia. Jak to? Ja? Spokojna, grzeczna dziewczyna – w tłumie rozwrzeszczanych facetów? Co ja tam będę robić? Jak będę się czuła? Okazało się, że jest zupełnie inaczej niż myślałam. Początkowo nieśmiało stanęłam z koleżankami nieco z boku, przyglądając się temu, co dzieje się wokół. Przyznaję, że tutaj, inaczej niż w trakcie transmisji telewizyjnych, dużo bardziej niż gra piłkarzy interesowało mnie to, co się działo na trybunach. Kibice ubrani w szaliki i kurtki w barwach klubowych gorąco zagrzewali do walki swoją drużynę. Krzyczeli, podskakiwali, głośno śpiewali przyśpiewki klubowe. Nie było w tym atmosfery wrogości ani agresji. Była świetna zabawa, bycie razem i skupianie się wokół tego, co łączy – miłości do tradycji i barw swojego klubu. Zauważyłam, że na trybunie skupiającej najbardziej żywiołowo kibicujących ludzi (jak się później dowiedziałam, była to trybuna ultrasów), wszyscy się znają, pozdrawiają i wspólnie bawią.
Po chwili nie mogłam już obojętnie stać na uboczu. Atmosfera dobrze prowadzonego dopingu jest zaraźliwa. Szybko podchwyciłam główne zdania paru przyśpiewek i nie miałam już ochoty spokojnie siedzieć na ławce! Świetnie się bawiłam, a po powrocie do domu zaczęłam się zastanawiać nad fenomenem kibicowania. Co sprawia, że ludzie odczuwają silne emocje związane z danym klubem sportowym? Jakie dokładnie są to emocje? Czy kibicowanie jest takie samo, niezależnie od tego, jakiej dyscypliny sportowej dotyczy? Co daje kibicom, a co daje drużynie? Nad tymi pytaniami zastanawiałyśmy się z koleżankami, które wtedy, pół roku temu, pierwszy raz poszły ze mną na mecz. Ten raport to owoc naszych przemyśleń.







