Wyciśnijmy energię z EURO
Urządźmy prawdziwą fiestę
Zastanówmy się po co nam EURO
 

Górne menu



Projekt Społeczny 2012 / Home / Społeczny aspekt MŚ w piłce nożnej RPA 2010




Społeczny aspekt MŚ w piłce nożnej RPA 2010

Sport integruje lokalne społeczności
Przed rozpoczęciem mundialu zwracano uwagę przede wszystkim na fakt, iż w Republice Południowej Afryki piłkę nożną uważano za sport zarezerwowany wyłącznie dla ludności czarnoskórej (domeną białych było rugby). Pojawiały się głosy, że to właśnie sport stał się mitem założycielskim nowej RPA. Z kolei sami organizatorzy zwracali uwagę na fakt, że mistrzostwa będą szansą na „nowy początek” dla całego społeczeństwa.

I tak np. fakt zorganizowania meczów w takich miastach jak Bloemfontein, Polokwane, Rustenburg, Pretoria czy Nelspruit przyczynił się do ich promocji w świecie. Te ostatnie miasto dzięki rozgrywkom „trafiło na mapę” (a zatem fakt jego istnienia przebił się do świadomości mieszkańców globu), a jego mieszkańcy zrozumieli, że nie żyją w izolacji, ale że są częścią świata. To ekscytujące i nowe dla nich doświadczenie, jakie stało się ich udziałem rodzi nadzieję, że tę energię wykorzystają także w przyszłości, przyczyniając się do budowy lepszego świata. Z kolei w Polokowane można było zaobserwować integrację plemienia Limpopo z innymi mieszkańcami, co pozwala myśleć o zorganizowaniu jeszcze wielu sportowych imprez. Największą korzyścią dla społeczeństwa południowoafrykańskiego płynącą z tegorocznych mistrzostw wydaje się więc fakt, że uwierzyło ono w swoje możliwości i potencjał w nim tkwiący. Nie chodziło zatem tylko o infrastrukturę – nowe drogi, hotele czy stadiony (choć są to rzeczy o kolosalnym znaczeniu dla południowej Afryki); ale o coś znacznie ważniejszego: o przebudzenie się świadomości społecznej i integrację ze społecznością międzynarodową. To realne korzyści płynące dla mieszkańców RPA.

Nie tylko sportowe emocje

Organizatorzy i sponsorzy mistrzostw świata w RPA (FIFA, lokalni działacze, światowe firmy i koncerny) zadbali o to, by piłkarskim zmaganiom towarzyszył szereg imprez towarzyszących i akcji społecznych. Jak się wydaje, wszystkim tym zabiegom przyświeca myśl, że futbol łączy ze sobą ludzi różnego wieku, płci, pochodzenia społecznego i kulturowego; że jest nie tylko rozrywką, ale także szansą na promocję godności człowieka.

Pierwszą inicjatywą jest program „11 dla zdrowia” („11 for health”). Polega on na promocji wśród dzieci i młodzieży zdrowego stylu życia – a wszystko to w czasie aktywnego wypoczynku. Pomysłodawcy zwracali uwagę, że jest to szczególnie ważne szczególnie w krajach afrykańskich, które walczą z takimi chorobami jak AIDS, malaria czy tuberkuloza. Futbol jest najbardziej efektywną, a zarazem najtańszą metodą walki z tymi przypadłościami. Program „11 dla zdrowia” to 11 zasad, które mają za zadanie poprawić stan wiedzy przede wszystkim wśród młodych ludzi. Są to m.in. regularna gra w piłkę, szacunek dla płci przeciwnej, ochrona przed wirusem HIV, wstrzemięźliwość od alkoholu, nikotyny i narkotyków, mycie rąk, picie czystej wody, stosowanie zbalansowanej diety, zażywanie przepisanych lekarstw i gra fair play.

W propagowanie zdrowego stylu życia zaangażowały są także światowe koncerny, i tak np.
Adidas przygotował projekt „Moja przygoda szkolna 2010”, której celem było edukowanie dzieci w wieku 6-18 lat o zagrożeniu wirusem HIV, a także organizacja zajęć sportowych. Z kolei Coca-Cola postawiła na edukację w zakresie ochrony środowiska naturalnego, KIA akcentowała wagę zdrowego odżywiania, higieny osobistej i aktywnego trybu życia, a Huyndai postanowiło zakupić specjalne edukacyjne pulpity do afrykańskich szkół. Wszystkie w/w firmy (a także inne) ufundowały ponadto dzieciom bilety na poszczególne mecze turnieju.

Kolejnym ciekawym pomysłem okazał się festiwal „Futbol dla nadziei”, na który zaproszono 32 dziecięce zespoły z całego świata. Co ciekawe, uczestnikami były dzieci pochodzące z ubogich rodzin, bezdomne, mieszkające na terenach gdzie prowadzone są wojny. Podczas rozgrywek zrezygnowano z sędziów, a wszelkie sporne sytuacje dzieci miały rozstrzygać same, za pomocą rozmowy i dialogu. Teraz ich zadaniem będzie powrót do swoich społeczności i budowanie tam lepszej przyszłości.
Inny interesujący projekt to „20 centrów na 2010” (20 centres for 2010). Jego ideą przewodnią było doprowadzenie poprzez promocję piłki nożnej do pozytywnej zmiany społecznej na całym kontynencie afrykańskim. W poszczególnych państwach powstały centra „Futbol dla nadziei”, które mają za zadanie poprawić poziom wykształcenia i opiekę medyczną szczególnie wśród młodych Afrykańczyków. W każdym z takich centrów zbudowano boiska, pracownie komputerowe i ośrodki zdrowia. Wszystko po to, aby doprowadzić do społecznego rozwoju społeczeństw afrykańskich, także gdy MŚ przejdą już do historii. Jak na razie centra takie powstały w Ghanie, Namibii, Ruandzie, Mali, Kenii, RPA i Lesotho.

Na edukację i rozwój postawił też południowoafrykański Episkopat. Biskupi specjalnie na mundial przygotowali stronę internetową www.churchontheball.com, na której fani piłki nożnej mogli np. dowiedzieć się, gdzie w pobliżu stadionów mogą znaleźć kościoły i udać się na Mszę lub odmówić piłkarskie modlitwy (np. za powodzenie drużyny gospodarzy, ale nie tylko). Biskupi polecili też proboszczom, aby ci w swoich parafiach urządzili niedzielę Mistrzostw Świata, połączoną z turniejami piłkarskimi i nabożeństwami w intencji drużyny RPA. W niejednym kościele zawisły zaś flagi państw biorących udział w MŚ.
Podczas mundialu zorganizowano także szereg imprez kulturalnych.

Co po ostatnim gwizdku?

Czy kończące się mistrzostwa rozwiążą wszystkie problemy społeczne RPA, jak i reszty Afryki? Aby odpowiedzieć na to pytanie, oddajmy głos Dariuszowi Rosiakowi, który tak pisał w „Rzeczpospolitej” („Uff, jak gorąco, czyli afromundial”, 11.06.2010 r.): „Historia, którą RPA opowiada światu przy okazji tych mistrzostw, jest historią przemiany społeczeństwa, w którym 20 lat temu 90 procent ludności żyło pozbawione podstawowych praw, w wolny naród, który sam wybiera drogę radzenia sobie z własnymi problemami. Nikt ich do niczego nie zmuszał, sami wybrali”.

Piotr Niedzielski

Źródła:

http://www.fifa.com/worldcup/organisation/index.html

http://www.churchontheball.com

http://www.rp.pl

Data publikacji: 09 Lipiec 2010