Wyciśnijmy energię z EURO
Urządźmy prawdziwą fiestę
Zastanówmy się po co nam EURO
 

Górne menu



Projekt Społeczny 2012 / Kronika / rok 2009 / lipiec / Czy płacić społeczeństwu obywatelskiemu?




Czy płacić społeczeństwu obywatelskiemu?

Co do tego, czy należy płacić uczestnikom sondażu delibarytwnego nie ma wśród nas - uczestników Projektu - zgody. Z jednej strony pada argument, że dla jakości deliberacji istotne jest to, jakimi motywami kierują się ich uczestnicy, pieniądze zaś sprawią, że motywy te nie będą tak czyste, jak powinny. Innymi słowy: partykularny interes wkradnie się tam, gdzie powinno się postępować bezinteresowne.

Z drugiej jednak strony udział w deliberacjach wiąże się z pewnymi kosztami. Ktoś będzie musiał postarać się o opiekunkę do dziecka, ktoś inny pokryć koszty dojazdu, każdy z uczestników będzie zaś musiał zrezygnować z weekendowego odpoczynku. Tymczasem my sami nie pracujemy przecież dla Projektu za darmo.

Byłoby wspaniale, gdyby wszyscy biorący udział w dyskusji na temat społecznego wykorzystania sportowej infrastruktury Euro kierowali się jedynie obywatelskim obowiązkiem: gdyby poczucie, że bierze się udział w czymś społecznie ważnym wystarczyło.

Nie sądzę jednak, by mogło wystarczyć; nie sądzę też, że wystarczać powinno. Dopóki jedną z idei leżących u podstaw sondażu deliberatywnego jest jego reprezentatywność, musimy pamiętać o tym, że bywamy również chciwi i obojętni. Dopóki są wśród nas i takie osoby, one również powinny móc wyrazić swoje zdanie. Jeśli pieniądze mogą je do tego przekonać - tym lepiej. Na ich udziale powinno nam zależeć nie dlatego, że ich motywy są szczególnie godne pochwały, ale dlatego, że podjęte decyzje zyskują dzięki temu pełniejsze umocowanie w tym, jacy jesteśmy. A nie jesteśmy idealni.

Komentarze