A jak to robią Anglicy?
2012 to rok naszych Mistrzostw, ale i Olimpiady w Londynie. Anglicy sa w awangardzie myślenia o wszelkich inwestycjach pod kątem społecznych korzyści. Przygotowania do Olimpiady miały być z założenia wielką rewitalizacją najbardziej zaniedbywanych dotąd dzielnic miasta, a nie tylko budową sportowych obiektów (drogi już mają). Anglicy wiedzą, że mobilizacja związana z imprezą musi pozostawić po sobie trwałe korzyści dla społeczności lokalnej, w tym dla biznesu. W innym razie cały wysiłek to marnotrwstwo. Tamtejsze organizacje pozarządowe wnikliwie przyglądają się temu procesowi, tworząc ciekawe opracowania i niestandarodwe analizy.
Raport , opracowany przez fundację New Economic Foundation (nef) oraz Community Links, ocenia kierunek rozwoju przygotowań Londynu do olimpiady w roku 2012 pod kątem społecznych kosztów i korzyści wynikających z organizacji tak wielkiej imprezy. Rozlicza organizatorów ze składanych obietnic, diagnozuje przyjęte rozwiązania i rekomenduje listę zmian. „Pojawiają się jasne znaki ostrzegawcze, mówiące o tym, że Londyn 2012, podobnie jak poprzednie igrzyska, podążać może drogą wiodącą ku niespełnieniu obietnic dotyczących rewitalizacji” – piszą autorzy. Wskazują, że przyjęte w Londynie rozwiązania prawne i organizacyjne, dotyczące wymaganych kryteriów inwestycji oraz zarządzania poolimpijskim majątkiem, nie prowadzą wcale do rozwoju społeczności lokalnej na terenach, gdzie stanie wioska olimpijska. Przeciwnie – działania rewitalizacyjne prowadzone są zwykle z myślą o potrzebach przyjeżdzających na imprezę gości, a nie o lokalnych społecznościach mieszkańców. Podejmowane działania wiodą nieuchronnie ku gentryfikacji tych dzielnic , a zdecydowana większość korzyści trafia po prostu w ręce prywatne, zazwyczaj klas średnich. By tego uniknąć, autorzy raportu proponują „dziesięciopunktowy plan ratunkowy, zgodnie z którym dzięki zmianom w zamówieniach oraz strategii zarządzania majątkiem, o ile dokona się ich natychmiast, można pomóc zagwarantować to, że Wschodni Londyn nie zostanie zadeptany w ferworze olimpijskiej ‘gorączki złota’”.
Raport zawiera propozycje i przykłady wielu praktycznych rozwiązań prowadzących do realizacji koncepcji zrównoważonej rewitalizacji (terenów inwestycji oraz społeczności lokalnej), ilustrowanych licznymi studiami przypadków. To lektura obowiązkowa dla wszystkich zainteresowanych tematyką społecznego wymiaru organizacji wielkich imprez (jak olimpiada czy Euro), możliwych społecznych kosztów i korzyści z nich wynikających. Ponadto, stanowi także interesujący przykład tego, jak może wyglądać obywatelski monitoring kluczowych inwestycji publicznych. Co szczególnie ważne, może być czytany także jako poradnik zawierający konkretne przykłady rozwiązań, które prowadzą do wymiernych społecznych zysków wynikających z organizacji wielkiej imprezy. Niestety, rozwiązań zupełnie innych niż te, które możemy obserwować przy inwestycjach związanych z Euro 2012 w Polsce.







